Media społecznościowe stały się ostatnio topowym tematem… użytkownicy w sieci dyskutują praktycznie o wszystkim w ramach otwartych platform jak fora, mikroblogi itd.. Aby ogarnąć dyskusje o konkretnych markach, czy produktach – powstają usługi monitoringu. O tego typu rozwiązaniach rozmawiamy z Tomaszem Olejnikiem – Brand Managerem z BrandoMetr.pl
– Wiele osób monitoruje marki swoich firm, czy produktów, przeszukując wyniki wyszukiwania Google. Czy narzędzie takie jak BrandoMetr jest skuteczniejsze od lidera wyszukiwania?
BrandoMetr jest skuteczniejszy z kilku powodów:
– Przede wszystkim działa odwrotnie od klasycznej wyszukiwarki – nie musimy aktywnie poszukiwać interesujących nas treści, co byłoby bardzo czasochłonne i obarczone ryzykiem pominięcia istotnych treści. W BrandoMetrze interesujące nas wyniki same przychodzą do nas, a aplikacja agreguje w jednym interfejsie wyniki z rozmaitych źródeł.
– Niektóre rodzaje źródeł, w szczególności mikroblogi, są monitorowane przez BrandoMetr w czasie zbliżonym do rzeczywistego – indeksowanie treści przez roboty Google najczęściej trwa znacznie dłużej. Dzięki temu użytkownik BrandoMetru otrzymuje wyniki znacznie szybciej i może na nie szybko zareagować.
Jeśli mielibyśmy porównać BrandoMetr z Google Alerts, to różnice przedstawiają się następująco:– Alert Google nie pozwalają na regionalizację wyników – BrandoMetr został specjalnie zaprojektowany z myślą o polskich źródłach w internecie oraz treściach w języku polskim.
– Alerty Google pojawiają się w momencie, w którym Google zaindeksuje daną stronę. BrandoMetr działa inaczej – w niektórych kategoriach, jak choćby polskie mikroblogi (kategoria, w której konwersacje są najbardziej dynamiczne) działamy w czasie zbliżonym do rzeczywistego.
– BrandoMetr mierzy tzw. hotness, czyli „ważność” danego wyniku (nasz autorski algorytm, ważący kilkanaście parametrów związanych z każdym wynikiem i przeliczający go na ustandaryzowaną wartość w skali od 0 do 10).
– Brandometr stara się odfiltrowywać elementy stron internetowych, które Google indeksuje, a które nie są przydatne z perspektywy użytkownika BrandoMetru, np. dane w stopce strony.
– BrandoMetr przypisuje danej treści faktyczny czas jej powstania a nie datę aktualizacji strony, tak jak robi to Google.
– BrandoMetr ma stale rozbudowywaną część analityczną – wykresy i statystyki.
– BrandoMetr pozwala użytkownikowi na większą interakcję ze znalezionymi treściami m.in. dodawanie statusów i notatek.
– Czy automatyczna usługa, jest w stanie zastąpić w pełni człowieka i jego subiektywną ocenę o znaczeniu danego tekstu dotyczącego marki/produktu?
Jeśli chodzi o skuteczność w znajdowaniu wszystkich interesujących nas komentarzy w internecie, które przypomina raczej szukanie igły w stogu siana, to automat nie tylko nie ustępuje człowiekowi, ale znacznie go przewyższa. Przed „okiem” robota nie ukryje się nic, nie wspominając już o czasie, jaki ta czynność zajęłaby człowiekowi. Oczywiście, w zakresie oceny jakościowej już znalezionej treści, np. tonu – pozytywnego bądź negatywnego – danej wypowiedzi, emocji a także analizy semantycznej, komputery wciąż pozostają ułomne i pewnie jeszcze długo się to nie zmieni. Niemniej mogę zdradzić, że testy nowej funkcjonalności BrandoMetru, jaką jest tzw. sentiment, czyli automatyczne określanie, czy dana wypowiedź ma charakter pozytywny, neutralny, czy negatywny, pokazują ponad 80% skuteczność automatu. Pracujemy nad dalszym poprawieniem tego wyniku.
– Na ile taki monitoring jest online – czyli jak szybko dociera do treści, którą umieści w sieci dany użytkownik a dotyczy ona naszej marki?
BrandoMetr zbliża się tak jak to tylko możliwe do „real time web”. Dotyczy to w szczególności tych źródeł, w których jest wysoka dynamika pojawiania się nowych treści i dyskusji wokół nich.
Niemożliwością byłoby przeszukiwać cały internet „na żywo”. Stąd pewne rodzaje źródeł, takie jak np. mikroblogi, mają w BrandoMetrze określony priorytet – treści z nich docierają do BrandoMetru szybciej niż np. z forów internetowych. Założenie jest takie, że maksymalny czas od pojawienia się nowej treści na dowolnym mikroblogu do chwili wyświetlenia jej użytkownikowi BrandoMetru nie może być dłuższy niż 15-30 min. Najczęściej jednak udaje nam się skrócić ten czas do kilku minut.

– Rynek społeczności staje się coraz ważniejszy. Czy firmy przed rozpoczęciem działań np. social marketingu sporo zyskują dzięki monitoringowi?
Oczywiście. Podstawą każdej strategii obecności w social media powinno być uważne wsłuchanie się w to kto, co, gdzie i kiedy mówi o naszej marce w internecie. W ten sposób możemy zidentyfikować te miejsca w sieci (tzw. touchpoints), w których gromadzą się i wymieniają opinie nasi obecni oraz potencjalni klienci. Możemy również poznać szczególnie aktywnych członków tych społeczności, w tym także tzw. liderów opinii.
BrandoMetr umożliwia też monitorowanie i ewaluację prowadzonych działań w trakcie ich realizacji oraz po ich zakończeniu. Można więc powiedzieć, że stanowi podstawę do obliczania skuteczności oraz zwrotu z inwestycji w prowadzone w social media działania.
– Usług monitoringu mediów społecznościowych, jest jeszcze na polskim rynku mało. Czy można się spodziewać, że tego typu usługi będą powszechne jak obecnie monitoring tradycyjnych mediów?
To zależy od tempa, w jakim social media będą się rozwijały w Polsce i jak szybko marketerzy przekonają się, że nie jest to tylko chwilowy trend, ale raczej ewolucja w rozwoju internetu i konsumpcji mediów, która się nie odwróci a tylko będzie się pogłębiać. Na razie widać, że znaczenie mediów społecznościowych, także wyrażane w liczbach – np. statystykach ruchu, ilości członków poszczególnych społeczności, czy powstających blogów – rośnie bardzo dynamicznie.
– Wiele firm ignoruje social media, czy słusznie?
Odpowiedź wydaje się oczywista – niesłusznie! Oczywiście są branże, segmenty rynku, w których klienci w ogóle nie korzystają z internetu – ale i to szybko się zmienia. Na przykład systematycznie rośnie grupa członków społeczności internetowych w wieku powyżej 35 lat, serwisy przestają być domeną wyłącznie ludzi młodych. Wzrasta też stale, choć nie tak szybko, jak byśmy tego chcieli, ilość osób z dostępem do internetu. Konsumenci coraz powszechniej szukają w sieci informacji o produktach i usługach oferowanych wyłącznie w świecie offline. Bez przesady można powiedzieć, że zdecydowana większość firm nie tylko może, ale i powinna znaleźć właściwą dla siebie strategię obecności w social media. Wybrane narzędzia, czy platformy komunikacji nie będą oczywiście każdorazowo takie same – część firm nie skorzysta na przykład zbytnio na obecności w tym czy innym portalu społecznościowym, ale już na przykład blog, czy kanał na YouTube może się w jej przypadku sprawdzić doskonale.
– Ilość treści tworzona przez użytkowników bardzo mocno przyrasta z miesiąca na miesiąc… czy takie ilości da się w pełni skutecznie monitorować?
Tak, dlatego, że BrandoMetr skupia się na monitorowaniu tego, co dzieje się tu i teraz – na bieżąco. Treści raz znalezione wędrują do archiwum, skąd oczywiście można je w razie potrzeby wydobyć.
– Na swoich stronach nie podają Państwo ceny usługi. W jakich więc orientacyjnie kosztach można się zamknąć, monitorując np. jedną markę, powiedzmy niewielką firmę produkującą ciastka?
Z ogłoszeniem cennika wstrzymamy się prawdopodobnie do końca miesiąca. Badamy wciąż zainteresowanie poszczególnych klientów konkretną ilością monitorowanych marek oraz ewentualnych usług dodatkowych. Na tej podstawie opracujemy kilka planów taryfowych do wyboru.
Usługa dostępna jest pod adresem:
BrandoMetr.pl
Artykuł opisujący usługę:
BrandoMetr.pl – monitoring mediów społecznościowych