Czy dziś mamy szansę zachować prywatność? Spotkanie z Edwardem Snowdenem w Warszawie

Spotkanie było, choć wirtualne… bo jak wiadomo Edward Snowden – były pracownik NSA (National Security Agency), aż tak mile widziany w Europie, czy USA – nie jest (szczególnie przez rządzących). Pokazał bowiem światu, jak amerykański rząd chciał wszystkich i wszystko inwigilować… a tak z pewnością robią też i inne państwa. Trwa walka o to, co, kto i po co oraz o kim wie. Zwykle takie zwiększanie uprawnień służb mamy przy okazji wydarzeń terrorystycznych, walki z przestępczością zorganizowaną, czy też przy okazji Światowych Dni Młodzieży ;). To właśnie polskie służby zyskały niedawno nowe możliwości w monitorowaniu naszego życia. Niestety mało kto wie, w jakim zakresie to się odbywa – bo służby się tym nie chwalą.

Rozmowa wideokonferencyjna z Edwardem Snowdenem, to uzupełnienie dyskusji o tym, co nas bezwzględnie czeka – walka o prywatność, w świecie, gdzie tej prywatności po części sami się pozbywamy np. w mediach społecznościowych, albo intensywnie używając smartfona (lokalizacja, upodobania itp.). Z drugiej strony mamy władze, paradoksalnie wybrane przez większość… po to by można było przypilnować społeczeństwo. Często rzeczywiście chodzi o obronę przed zagrożeniami, ale często też o pilnowanie czy władza, tej władzy nie utraci. Podsłuchy, monitoring itd. to świetne narzędzie to szantażu, zastraszania czy karania bez sądu.

Wyobraź sobie, że w świecie cyfrowym wystarczy klika kliknięć, byś stracił konto bankowe… PESEL… czy inne dostępy np. do smarfona i swoich kont poczty, facebooka. Na świecie władze już nie raz wyłączały internet, kiedy nie chciały upublicznienia wydarzeń w oczach światowej społeczności. Mogą też wyłapywać jednostki, które w ich oczach są zagrożeniem dla systemu politycznego lub potrafią organizować sprzeciw wobec władzy. Proste?

Snowden jasno powiedział też, że nie da się uciec przed utratą przynajmniej części prywatności – to efekt czasów nafaszerowanych ułatwieniami komunikacyjnymi. Sam zresztą unika pytań o swoje życie prywatne, bo jak podejrzewa sporo osób… na wygnaniu wcale nie jest takie ciekawe. Większość kontaktów z ludźmi ma przez kamerkę i ekran, a w rodzinne strony niekoniecznie może wrócić. To cena jaką zapłacił, za to, aby pokazać światu, że trzeba bronić przynajmniej części prywatności.
Słowem podsumowania niech będzie też to, że nie tylko władza o nas sporo chce wiedzieć… ale i podmioty prywatne np. korporacje prowadzące serwisy społecznościowe, wyszukiwarki. Bo prywatność to po prostu żywa gotówka, którą da się od nas uzyskać, wiedząc czego dokładnie potrzebujemy, często grając na naszych emocjach.

DOCUMENTARY: Edward Snowden – Terminal F (2015)

(Ź) wł/ Konferencja #Fundament

Komentarze