Pogoń za lajkami dla marki Żytnia Extra zakończyła się kompromitacją

Agencje prowadzące profile dla różnych marek, starając się utrzymywać kontakt z fanami, publikują niestety sporo głupoty i zbierają na siłę lajki, no i niestety nie zawsze pomyślą… Teraz mamy taki efekt, że Żytnią promowano przez chwilę zdjęciem z tragicznymi wydarzeniami (wydarzenia lubińskie, które miały miejsce podczas pokojowej manifestacji 31 sierpnia 1982 r). Branie obrazków do fanjepdży od tak z sieci, to zresztą standardowa praktyka… tu dodatkowo naruszono prawa autorskie fotografa Krzysztofa Raczkowiaka.

Firma już oficjalnie przeprosiła i rozwiązała współpracę z agencją, ale niesmak został. A innym agencjom polecać można zmianę praktyki… produkujcie więcej własnych materiałów z klientem… zamiast publikować obrazki znalezione w sieci.

Na markę posypały się gromy. Jedyny plus z całej sytuacji, to lekcja historii – sporo osób dowiedziało się, że zdjęcia hulające po sieci mają ukrytą w sobie opowieść – nie zawsze śmieszną, czasem tragiczną…

(Ź) fb / Żytnia Extra fb

Komentarze