Po tym jak operator satelitarny SES Astra zapowiedział, że w najbliższych miesiącach na rynek polski wprowadzi tani satelitarny Internet – pojawiło się kilka plotek. Jedną z nich jest to, że usługę będzie oferowała telewizja n, zaś druga to, że SES Astra rozpocznie także współpracę z Grupą TP. Co to oznacza w praktyce?
Barierą dla planów SES Astra jest dość wysoki koszt sprzętu, jaki musiałaby pokryć zainteresowana usługą osoba. To wydatek rzędu 1000 zł. Gdyby taki sprzęt był oferowany przez, któregoś z polskich wielkich dostawców usług np. Telekomunikację Polską, to operator z pewnością jest w stanie dofinansować klientowi zakup. Kwotę dofinansowania odzyska w czasie trwania umowy z klientem.
Usługa Astry ma oferować m.in. dwukierunkowy Internet przez satelitę o prędkościach od 256 kb/s do 1024 kb/s w cenie od 70 do 140 zł.
Ponieważ Grupa TP ma chrapkę na uruchomienie własnej satelitarnej platformy telewizyjnej, stąd pewnie pierwsze plotki, że zaoferuje także we współpracy z SES Astra usługi internetowe. Pikanterii dodaje informacja, że TP szuka obecnie wielu osób na stanowiska związane z produkcją telewizyjną.
Podobne informacje dotarły do nas odnośnie telewizji n, którą jak widać sami klienci podejrzewają już o to, że po wakacjach zaoferuje podwójną usługę – telewizja + Internet z wykorzystaniem tylko zestawu satelitarnego – antena, tuner i modem.
Warto pamiętać, że plotki plotkami… ciężko mi uwierzyć (także ze względów technicznych), że nadająca swoje programy z satelity HotBird – Telewizja n, rozpocznie współpracę także z konkurencyjnym operatorem, czyli SES Astra. Dlatego do takich informacji podchodzić należy z dużą rezerwą.
Źródło: wł