Internety dziś rozbawia ZUS: instytucja zamówiła film za prawie 300 tys., który nie wzbudził zainteresowania…

Nie wzbudził, do czasu… aż się okazało, że zamówione za kilkaset tysięcy złotych dzieło, miało zaledwie kilkadziesiąt wyświetleń na YouTube – czyli NIKT nie chciał go w ogóle oglądać! Wcześniej film pt. „80 lat ZUS” puszczano na konferencjach i jednorazowo w TVP. Przy okazji grudniowych obchodów były bankiety, wystawy, ordery i inne cuda… które podliczyła redakcja Money.pl – wydano przeszło 1 mln zł! Po co? – pytają internauci. Hitem są też piarowe wstawki w filmie, mówiące np. o nagrodach „dla najlepiej zinformatyzowanej instytucji w Polsce”, czy „wektor wzorów, za instytucję przyjazną ludziom i firmom”.

Poniżej można obejrzeć wspomniane dzieło – 20 minut rozrywki i historii ;) Pytanie tylko, kogo z wpłacających tam składki ta historia w ogóle obchodzi? „Oby tylko nie okazało się, że wpłacone pieniądze to ta historia” – piszą w komentarzach na jutubowym profilu ZUS-u składkowicze z całej Polski. No cóż, marketing instytucji publicznych (a już tych posiadających niejako status monopolisty), zaskakuje ;) Na szczęście teraz dzięki całemu szumowi, składkowicze wreszcie obejrzą dzieło zamówione z ich pieniędzy. Proszę się wygodnie rozsiąść i zaczynamy!

(Ź) www.money.pl / fb/ twitter

Komentarze