Świat się dziś dowiedział, że trzymanie zdjęć w chmurze jednak nie jest bezpieczne!

A przekonał się po tym, jak setki nagich zdjęć najważniejszych gwiazd kina i showbiznesu (Jennifer Lawrence, Kim Kardashian, Winona Ryder, Vanessa Hudgens, Joanna Krupa, Kirsten Dunst, Mary E. Winstead, Rihana, Victoria Justice, Kate Upton) wyciekły do sieci poprzez usługę iCloud od Apple. To właśnie tam sporo osób, które posiada urządzenia z iOS lub MacOS trzyma swoje pliki, często wgrywane automatycznie zaraz po zrobieniu zdjęcia np. iPhone.

Niestety, robienie sobie nagich fotek i eksportowanie ich do sieci, to kompletne zaprzeczenie bezpieczeństwa danych. A porada na uniknięcie takich sytuacji, jest dość prosta – nie róbmy sobie fotek, których będziemy się kiedykolwiek wstydzić. Dotyczy to także zdjęć na imprezach, które później oglądają np. rekrutujące nas panie z działów HR ;)

W sieci trwa rozważanie, w jaki dokładnie sposób dane w formie nagich zdjęć gwiazd, trafiły w ręce hakera, czy wykorzystał on może mechanizm przypominania hasła i odpowiedział poprawnie na pytanie pomocnicze? Gdybania trwają… poradniki sypią się po sieci ;) No cóż, nawet zalecana dwustopniowa weryfikacja (gdzie do logowania będzie nam potrzebne hasło z SMS-a jak w banku) nie zapewni spokoju, jeżeli w chmurze będziemy trzymać swoje nagie fotki.

Także komputer lub smartfon bez szyfrowania i silnego hasła, nawet jak nie wysyła nigdzie zdjęć może być pułapką. Lepiej sprawdźmy co tam trzymamy na telefonach i co warto szybciutko skasować… Tu jednak przypominamy, że skasowanie na zawsze danych to też nie łatwa sztuka i urządzenie, którym rejestrowaliśmy nasze nocne igraszki, lepiej jest zniszczyć niż wystawiać na Allegro ;)

(Ź) NBC

Komentarze