„Sushi z kabanosem Tarczyński” – producent rozbawił internety ;)

„My proponujemy natomiast zamiast owoców morza kabanosy Tarczyński – taka mała wariacja ze składnikami sprawi, że sushi nabierze zupełnie nowego charakteru. Polski akcent w tradycyjnej japońskiej potrawie mile zaskoczy wszystkich mięsożerców.” – to cytat ze strony producenta wędlin, który mocno zaskoczył internautów swoim pomysłem. Wielu pyta, czy aby ten marketing wymyślania zastosowań dla kabanosów się nie zagalopował? Potraktujmy to jednak jako wiral, bo im pomysł bardziej absurdalny, tym większy szum w sieci ;)

Czekamy na sushi z pasztetem :) Bo jak widać, tradycja tej potrawy w polskim wykonaniu mocno potrafi się zmienić…

Trzeba przyznać, że ostatnie lata pokazują, iż firmy budując swoje podwórko w ramach tzw. marketingu treści (content marketing) wpadają na dziwne pomysły, a marketing zamienia się raczej w proces sprzedaży znany z telezakupów, niż w merytoryczną dyskusję z klientem. Czy my klienci rzeczywiście potrzebujemy więcej takiej absurdalnej komunikacji?

(ź) Tarczyński

Komentarze