Wyborcza „odgrzewa tatara” :) i robi poprawny test sklepowych wyrobów

foto/gazeta-wyborcza-test-tatara-sokolow.jpgZacytujemy: „postanowiliśmy pójść śladem znanego blogera kulinarnego i poprosiliśmy profesjonalnego kucharza Jakuba Kuronia o test trzech tatarów popularnych firm. Ile jest w nich mięsa, a ile polepszaczy i chemii? Jak w końcu wypadł Sokołów? – Jest gumowy, ciężko się żuje, jakby dodać do mięsa mąki ziemniaczanej – ocenia.” – No cóż, pozostaje zobaczyć… jak robić test tatarów, aby nie narazić się na żądanie 150.000 PLN odszkodowania.

„Na początek trzeba przyjrzeć się składom. Paczkowany tatar to nie tylko porcja mielonego mięsa. Najwięcej wołowiny znajdziemy w produkcie firmy Olewnik – 94 proc., najmniej dostaniemy od Sokołowa – 80 proc.”

I jaki wynik?

1. Przekąska tatarska z Łukowa: – Wygląd najbardziej zbliżony do prawdziwego. Ale ma kwaskowaty posmak, nieciekawy aromat.

2. Tatar z firmy Olewnik. – Wygląda jakby był zrobiony z wieprzowiny. Ma jaśniejsze fragmenty. Dosyć mocno słony.

3. Tatar z Sokołowa: – Śliski miękki, chyba przez dodatki sojowe. Aromat mięsa jest ukryty.

(Ź) wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14560483.html

Komentarze