I to w dosłownym znaczeniu, bowiem technologia FreeD (Free Dimensional Video) ma zapewniać nam powtórki najlepszych momentów w meczach, jakich do tej pory byśmy się nawet nie spodziewali. Chodzi o efekt bullet time znany z Matrixa, kiedy to kamera potrafi pokazać to samo ujęcie, ale przechodząc po nim z różnych kątów. Obecnie technologia ta w sporcie testowana jest w Japonii… a od września pojawi się także w USA, gdzie emitowana ma być w takich replayach liga NFL.

Robi wrażenie! Czekamy na europejską premierę… może TVP się skusi, bo ostatnio się reklamuje jako taka nowoczesna i postępowa TV ;)
(Ź) NYT