Kolejny polski duży portal – antyweb.pl – naraził się wujkowi Google, którego automatyczne skanery wykryły w witrynie oprogramowanie, które może zaszkodzić użytkownikom. Ktoś się włamał, coś podmienił? Podobną sytuację miał ostatnio serwis Multikino.pl, gdzie Google podjął podobne kroki. A taka blokada oznacza spadek ruchu z wyszukiwarki do serwisu i ograniczenie zaufania, bowiem użytkownicy zamiast treści strony, zobaczą komunikat z ostrzeżeniem.

Zwykle blokady nakładane są za to, że serwisy zawierają tzw. iframe, czyli ramki, poprzez które otwiera nam się jednocześnie inna strona i otrzymujemy np. zachętę do instalacji antywirusa. Oczywiście ten antywirus to sprytny sposób na to, aby dostać się do naszego komputera i zamienienie go np. w narzędzie do ataków (element sieci botnet). Zdarza się dość często, że witryny oparte o nieaktualną wersję WordPressa są łamane, i wstrzykuje się im właśnie takie iframe-y, a właściciele stron czasem miesiącami nie są świadomi o zaistniałej sytuacji.
Google tak oznaczył AntyWeb-a:

Zapewne serwis za kilka dni powróci do normalnego stanu w wynikach wyszukiwania, ale jak widać… wpadki nie omijają nawet witryn zajmujących się … opisywaniem wpadek technologicznych :)
AKTUALIZACJA 2013-07-03:
Antyweb tak tłumaczy całe zamieszanie z blokadą Google:
Po wnikliwej analizie, ale dopiero około 18 godziny, udało nam się znaleźć błąd. Okazało się, że winny był Open X.
Open X (serwer, który serwował reklamy na AW) doklejał do kodów naszych reklam niechciany kod HTML. Kod ten uznawany jest przez Google jako złośliwy. Usunęliśmy więc wszystko, co z nim związane z Antyweb, a stronę zgłosiliśmy do Google do ponownej weryfikacji.
(Ź) google/wł