Przyda się to np. w sytuacji, jeżeli kupujesz auto od kogoś i chcesz zweryfikować w kilka sekund – ile stłuczek miało wcześniej. Wystarczy aplikacja mobilna od Generali oraz dowód rejestracyjny pojazdu. Skanujemy fotokod umieszczony w dowodzie i gotowe – po chwili otrzymamy informacje ile auto jest warte i co się z nim działo. Dane są wyciągane z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Oczywiście ubezpieczyciel zbiera sobie w ten sposób dane nowych klientów, ale gdy nie zaznaczymy wszystkich pól, aplikacja również działa i pozwala sprawdzać samochody, bez obawy, że za chwilę napadną nas telemarketerzy.
Firma przedstawi nam co jedynie kalkulację składki OC – to tyle ;) Warto wiedzieć, że podane tam ceny nie obejmują zniżek z tytułu bezszkodowej jazdy, więc można się początkowo przerazić.
Jest to bardzo praktyczne narzędzie, i jak widać, tylko jeden ubezpieczyciel w Polsce pokusił się o jego udostępnienie do klientów w formie mobilnej. Dotychczas z danych w UFG korzystali kierowcy poprzez stronę WWW.
Ubezpieczyciele z kolei zaglądają tam, aby co sprytniejsi klienci ich nie naciągali np. ubezpieczając auto w kilku miejscach lub przenosząc się od firmy do firmy z pojazdem „mocno poszkodowanym”. Często zdarza się sytuacja, kiedy to klienci przy zawieraniu polisy twierdzą, że auto „nie było bite” ;)
A jak ktoś woli sprawdzić auto typową metodą przeglądarkową, to zapraszamy na:
zapytania.oi.ufg.pl/SASStoredProcess/guest?with=zpp1
Aby pobrać aplikację mobilną, szukaj w sklepach mobilnych Generali Auto (Google Play).
(Ź) Generalli / UFG