A wszystko za sprawą mało trafnego doboru miejsca, w które wepchnięto komunikat o odwołaniu kursów. Zamiast w dział aktualności, trafił on do sekcji „promocje”. A jak wiadomo, stereotypowo PKS zapewnia pełno atrakcji, więc ta niewielka pomyłka (choć można i podejrzewać, że celowy zabieg) stała się internetową rozrywką ;) Błąd naprawiono po jakimś czasie, ale historyczne zrzuty ekranu pozostały w sieci.
