Aplikacja Rando, tu „nikt cię nie lubi” i „nie masz przyjaciół”

foto/rando.jpgPojawiła się w kwietniu i… szybko stała się hitem. Mowa o aplikacji RANDO, która do granic możliwości uprościła zasady serwisów społecznościowych, w tym głównie dzielenie się zdjęciami w mobilnym świecie. To z pewnością narzędzie, dla wszystkich tych, którzy nie lubią fejsa lub mają już dość zalewu treści. W Rando wszystko jest losowe, nie ma lajków, przyjaciół… jest za to przygoda i nieznane. Na czym to polega?

foto/rando-1.jpg

Zabawa opiera się o wysyłanie zdjęć – robimy je w charakterystycznym okręgu – ma to przypominać podglądanie świata przez dziurkę od klucza. Nasze foto dotrze wraz z lokalizacją, gdzie zostało wykonane do kogoś na świecie. Nigdy jednak nie dowiemy się – kto to jest – oraz ten ktoś, nie pozna naszych danych.

Aby coś dostać… trzeba najpierw dać, więc bez wysłania fotki w świat, nie ma co liczyć na rewanż. I to wszystko ;) Nie można tu lajkować, puszczać słit komci (czyli słodkich komentarzy), czy też zawierać znajomości. Jedyne co wolno, to zgłaszać zdjęcia np. niecenzuralne lub usuwać te już otrzymane.

Podobno wygrywa wśród znajomych ta osoba, która zgromadzi najfajniejsze foty z całego świata :)

Jeżeli powyższy opis jest dość niejasny, zobacz również filmik wprowadzający:



O Rando zrobiło się ostatnio głośno także za sprawą kampanii promocyjnej na bilbordach w Londynie. Krzyczały one na czerwono, że nie masz przyjaciół i nikt cię nie lubi. Bo w tym produkcie takich funkcji celowo nie ma, chodzi o rodzaj abstrakcyjnej rozrywki w losowe przesyłanie sobie treści. Zobaczymy na jak długo ta koncepcja nazywana też aspołecznym instagramem, wciągnie setki tysięcy ludzi, którzy pobrali apkę.



Pobierz Rando z Google Play lub Rando z App Store (jest też już wersja na Windows Phone)

(Ź) rando (Justyna, dzięki za link!)

Komentarze