Na rynku od pewnego czasu funkcjonują tzw. opaski monitorujące nasze życie – szczególnie te sportowe (pedometry). Potrafią zapisywać dzienną aktywność i później ją analizować, aby podpowiedzieć nam jak stać się jeszcze lepszym. Tym tropem, poszła firma Whistle z San Francisco (USA), oferując czujnik do psiej obroży, który pokaże nam jak radzi sobie czworonożny przyjaciel. Poznamy pory kiedy śpi, kiedy jest najbardziej aktywny i co robi podczas naszej nieobecności ;)

Po odpowiednim ustawieniu całego zestawu, a więc sparowaniu ze smartfonami domowników, również zapisywane jest to – kto ile spędził czasu z psem. Ma to być element grywalizacji w codziennych obowiązkach, aby dzieciaki chętniej wychodziły z pupilem.
Chyba najbardziej interesującą cechą obroży Whistle jest fakt, że zbierane dane mogą pomóc weterynarzom w określeniu co działo się z psem tuż przed chorobą. W codziennym zaganianiu w pracy, porządków domowych… można wielu problemów zwierzaka po prostu nie zauważyć. Sama aplikacja poinformuje nas nieco wcześniej, że pies zaczął wykazywać np. mniejszą aktywność lub nie przesypia jak zwykle – co często jest oznaką bólu lub głębszych problemów zdrowotnych.
Wszystkim zarządza się z poziomu dedykowanej aplikacji mobilnej (obecnie tylko na platformę iOS).

Za przyjemność podglądania życia naszego pupila zapłacimy 100 dolarów, plus jeżeli czujnik ma być ozdobą to dodatkowe 20 za grawerunek np. imienia. Można to cudo zamówić również do Polski – tyle tylko, że trzeba dopłacić za przesyłkę – kolejne 25 dolarów.
Z cech technicznych wymienię tylko:
– bateria wystarcza na 10 dni pracy
– aktualizacja danych następuje przez Wi-Fi lub Bluetooth
– czujnik jest wodoodporny
– dioda informuje o stanie urządzenia
– ładowanie odbywa się przez USB
– całość waży zaledwie 16 gram
W takim razie zobaczmy jak to ma się sprawdzać w codziennym zastosowaniu…
Dodatkiem do całości Whistle jest opcja prowadzenia psiego bloga, gdzie pochwali się on swoimi rezultatami oraz tym co właśnie i gdzie robi ;)
(Ź) www.whistle.com