W Czechach wpadli na pomysł, wydawałoby się absurdalny… rower, który lata. Czyli dwa koła i dwa śmigła ;) I co? Udało się już nawet zbudować latający prototyp. Sprzęt nazwano F-Bike i pokazano go właśnie w Pradze. Co ciekawe, jest to rower w pełni elektryczny i na razie lata w nim manekin :) Waży prawie 100 kg, ma 50 kW mocy w silnikach elektrycznych i akumulatory o pojemności 50 Ah. Niestety w powietrzu utrzyma się tylko 5 minut. Za to na lądzie osiąga prędkość 50 km/h.

Ta tak prezentuje się to cudo w praktyce ;)
F-Bike to projekt trzech czeskich firm: Duratec, Technodat oraz EVEKTOR.