Wyobraź sobie, że ułamaną plastikową część do domowego sprzętu, zamiast zamawiać w serwisie u producenta możesz sobie wydrukować w domu. Takie czasy zbliżają się dużymi krokami, dzięki drukarkom 3D, których cena staje się coraz bardziej przystępna. Polska ekipa z projektem Zortrax walczy o uruchomienie produkcji seryjnej. W kilka dni zebrała ponad 100.000 USD – dzięki czemu uruchomi sprzedaż pierwszych egzemplarzy już w połowie roku. Drukarka nazywa się Zoltrax M200 i powstała w Olsztynie.
Zaletą drukarki są wkłady – mają postać nitek, wykonanych z takich tworzyw jak blenda ABS/PC, która jest „homogeniczną mieszanką poliwęglanu (PC) z kopolimerem akrylonitrylo-butadienowo-styrenowym (ABS) łączącą zalety obu tworzyw”. Mówiąc po ludzku, to powszechnie dostępny i tani materiał, a więc koszt drukowania przedmiotów nie jest wysoki.
Drukarka 3D Zoltrax wydrukuje nam praktycznie każdy przedmiot przestrzenny – figurkę, pojemnik, zębatkę itp. trzeba go jednak wcześniej zaprojektować w oprogramowaniu typu CAD. Mogą to być przedmioty – bryły o wielkości do 20 cm wysokości i szerokości.

Aby stać się właścicielem takiego sprzętu, w ramach wsparcia na Kickstarterze trzeba wyłożyć ponad 6 tys. zł. Widać jednak, że tego typu rozwiązania coraz bardziej tanieją. Jeszcze w zeszłym roku, drukarki 3D wiązały się z wydatkiem ponad 20 tys., do tego nie były praktyczne i używały drugich materiałów drukujących.

Sprzęty takie jak Zortrax mają szansę trafić na rynek masowy już w najbliższych latach, a z tym się wiąże całkowicie nowa twórczość np. agencji kreatywnych i amatorów CAD w domowym zaciszy. Do tego, jak powszechnie wiadomo, producenci AGD i RTV stosują tzw. postarzanie produktów. Zakładając, że np. odkurzacz ma się popsuć po dwóch latach użytkowania. Z tym procesem chcą walczyć uczestnicy społeczności, która będzie gromadzić się w portalach oferujących gotowe projekty3D do wydruku – części zastępczych w domowym zaciszu.
Zapewne spowoduje to nową walkę producentów, powoływanie się na patenty… ale technologia zawsze zmieniała otaczającą nas rzeczywistość i w tym przypadku zadzieje się podobnie.
(Ź) Kickstarter