Termin rzeczywistość rozszerzona to nic innego jak nakładanie na obraz widziany w smartfonie czy tablecie poprzez wbudowaną kamerkę, dodatkowych informacji. Rozszerzamy to co nas otacza. Teraz ta technologia przechodzi do nowego etapu – przedmiotami będzie można sterować, wydając im komendy wprost z ekranu. Pokazana koncepcja nazywa się Smarter Objects i została opracowana przez naukowców z MIT.

Zapytasz… a do czego mi się to może w życiu przydać? Oto kilka praktycznych przykładów:
1. otwieranie drzwi kodem a nie kluczem
– tyle tylko, że tu nie ma ani widocznego zamka, ani panelu do wprowadzenia kodu jako fizycznej klawiatury na drzwiach. Jak je otworzyć? Należy wyjąć smartfona i kamerką odczytać wzór na drzwiach, pojawi się na ekranie wirtualna klawiatura, poprzez nią wpisujemy kod i drzwi się otwierają.
2. sterowanie domowymi urządzeniami
– od prostych zadań, typu włączanie i wyłączenie oświetlenia po sterowanie jego jasnością – wszystko zamiast fizycznego dotykania przełączników. Do tego wcale nie muszą być one widoczne na ścianach – wystarczy, że oznaczone są tzw. tagiem, który wywoła je jako wirtualne obrazy w naszym smartfonie czy tablecie.
Być może jest to świetny pomysł na połączenie Smarter Objects z okularami Google Glass – w ten sposób wzorkiem moglibyśmy sterować naszymi domowymi sprzętami :) w ramach rozszerzonej rzeczywistości.
Smarter Objects pozwala również na tworzenie dowolnych interfejsów, dzięki czemu obsługiwanie przedmiotów może nabrać całkiem nowego wymiaru np. zamiast używać fizycznego pokrętła, można na smartfonie wpisać oczekiwaną wartość głośności w domowej wieży ;)
Jest jednak warunek – rozwiązanie zadziała tylko z urządzeniami, które zostaną wyposażone w odpowiednie sterowniki i komunikację bezprzewodową.
(Ź) MIT