LotusGrill – a może takiego nowoczesnego grilla na majówkę?

foto/lotusgrill.jpgTen produkt jest już na rynku od dłuższego czasu, ale dopiero teraz w Polsce ma większe wzięcie i kampanię promocyjną. Wygląda jak mała doniczka z grillem, ale kryje w sobie pewne cechy, które pozwalają go używać np. w bloku na balkonie, czy wygodnie w plenerze. Choć reklamowany jako niedymiący – jednak trochę zawsze dymu puści ;) Mimo wszystko konstrukcja, w której wiatraczek kieruje powietrze na węgiel drzewny, jest ciekawym pomysłem na przenośne i proste grillowanie.

foto/lotusgrill-1.jpg

Urządzenie nie jest jednak tanie – mała wersja o średnicy 30 cm, kosztuje 699 zł, zaś duża 43 cm już 1099 zł. Dokładając nieco dodatków do małej wersji, za przyjemność smażenia w nowoczesnej formie przyjdzie nam zapłacić około 1000 zł (pokrywka + węgiel i rozpałki). Do dyspozycji są też kamiennie płyty, które oddzielają jedzenie od bezpośredniego kontaktu z węglem drzewnym, co pozwala smażyć bez wędzenia.

Zaletą produktu jest to, że możemy sterować nadmuchem na żar (wiatraczek zasilany bateriami 4xAA) – nie trzeba tu machać kartonikiem, używać opalarki do okien, czy pompki od roweru ;) Do tego tłuszcz nie kapie na żar, więc nie powstaje dym. Po zakończonym grillowaniu, można ruszt i misę umyć w zmywarce.

foto/lotusgrill-2.jpg

Tak się grilluje w praktyce – 10 minut wystarczy by już mocno podgrzać potrawę. Samo rozpalanie zajmie nam ok. 5 minut do uzyskania żaru.



A tak wygląda to urządzenie w przekroju 3D.



Grilla rozpala się żelem, który zawiera etanol – czyli w zasadzie rozpalamy alkoholem ;) Producent zaleca węgiel bambusowy lub łupki kokosowe, bo przy spalaniu mniej dymią od polskiego brykietu czy węgla drzewnego.

foto/lotusgrill-3.jpg

(Ź) www.lotusgrill.pl

Komentarze