Wykorzystaj drugi telefon jako ratunkowy!

foto/spare-one-telefon-ratunkowy.jpgWiele osób dysponuje obecnie kilkoma komórkami, chociaż nie zawsze nosi je wszystkie przy sobie. Pomysłem na dobre wykorzystanie starego telefonu jest przygotowanie wersji ratunkowej – takiej, która przyda nam się na wypadek awarii, a jak wiemy, ta potrafi nieźle zaskoczyć. Dla tych, którzy nie posiadają starej komórki a chcą mieć zestaw ratunkowy, również przygotowano dedykowane pomysły.

foto/spareone-telefon-ratunkowy-1.jpg

Dedykowane rozwiązania ratunkowe tanie nie są, ale na rynku można już znaleźć np. telefon ratunkowy na baterię typu paluszek i to w dość optymalnej cenie. Zestaw nazywa się SpareOne – przy zakupie trzeba jednak wybrać właściwą wersję, bo obsługuje sieci w zakresach 850/1900 MHz lub 900/1800 MHz (to właśnie ten europejski). W komplecie mamy również torebkę wodoodporną. Rozwiązanie jest o tyle fajne, że bateria wytrzyma w stanie awaryjnym aż 15 lat! O ile nie będziemy używać telefonu. W dodatku dzwoni on bez karty SIM – na numery alarmowe lub z kartą na 9 numerów zaprogramowanych. Jest też latarka LED oraz powiadamiacz SMS-owy, który z automatu odpisuje, że… nie możemy przeczytać wiadomości i trzeba do nas zadzwonić ;)

foto/spareone-telefon-ratunkowy-2.jpg

Zestaw ten można sobie zamówić na
spareone.com/spareone/spareone-emergency-phone

Żeby jednak nie przesadzać z zakupami za 100 dolarów (czyli z kosztami dodatkowymi to ponad 400 zł), można pokusić się o znalezienie tańszego rozwiązania na telefon ratunkowy. Oto propozycja takiego zestawu ;)

1. telefon z Biedronki za 99 zł
2. karta starter za 5 zł
3. opakowanie wodoodporne za 10 zł z MediaMarktu

foto/myphone-1082-telefon-ratunkowy.jpg

Jak widać, za 115 zł możemy czuć się nieco pewniej – zestawik konfigurujemy, wkładając kartę do telefonu i ładując jego baterię. Całość umieszczamy w etui wodoodpornym i umieszczamy w samochodzie. Jesteśmy gotowi na awarię komunikacyjną :)

Rozwiązanie to ma tylko jedną wadę, bowiem bateria nawet nie używanego telefonu, może nam się wyczerpać po kilku miesiącach. Nie będzie to więc czas oczekiwania na akcję, jak w przypadku SpareONE aż do 15 lat. Ale mając zapisane przypomnienie w smartfonie, którego używamy na co dzień, możemy co jakiś czas wyciągać nasz telefon ratunkowy z samochodu i doładować w domu.

(Ź) wł/ SpareOne / myPhone

Komentarze