Ta firma zajmuje się robieniem virali w sieci. I do swojej promocji wykorzystała ten sam mechanizm, który sprzedaje :) Wykreowano więc viral o robieniu virali… i to w zabawny sposób. Nic dziwnego, że dzieło stało się szybko czym? Viralem! Sama firma, o wdzięcznej nazwie Virool (od połączenia viral + tool), sprzedaje system do dystrybucji materiałów promocyjnych właśnie w sposób niestandardowy.

Jak podaje na swoich stronach, dzienną kampanię z wiralem w tle, można rozpocząć już za 10 dolarów. Zasięg jaki oferuje firma – w zakresie YouTube, to ponad 100 milionów osób z całego świata.
Na całym procesie viralowania sieci, mogą również zarobić serwisy internetowe – Virool zaprasza, bowiem do dołączenia do sieci partnerskiej wydawców, emitowania tego typu materiałów i osiągania zysków finansowych.
(Ź) www.virool.com