Na razie tylko w USA, ale i do Europy ta nowość ma wkrótce zawitać. Pomysłowa usługa nazywa się Streetline i działa już od kilku lat. Spodobała się zarządcom dużych amerykańskich miast (ponad 300 lokalizacji), więc twórcy liczą, że także Europa się tym zachwyci. Chodzi bowiem o uproszczenie w zakresie odnajdywania wolnego miejsca do zaparkowania. Specjalne czujniki w nawierzchni i aplikacja mobilna mają nam w tym pomóc.
System Streetline działa jak wielka baza miejsc, potrafi je nadzorować i sprzedawać poprzez np. rezerwacje. Kierowca otrzymuje narzędzie w formie aplikacji, a z pomocą GPS-a dotrze we wskazaną lokalizację i zaparkuje. System operuje w modelu aukcji – najpopularniejsze miejsca np. przed urzędem będą droższe, niż te oddalone od centrum.
Tu na plus zasługuje cała komunikacja, system nie będzie nas prowadził w miejsca, które są np. zajęte – monitoruje to bowiem online. Do tego łatwo się płaci za parkowanie, bo bez zbędnego biegania po parkometrach ;)
W USA działa też specjalny filtr, który pozwala wybrać rodzaj oczekiwanego miejsca na nasze auto np. ze stacją do ładowania hybryd / pojazdów elektrycznych ;) Mamy też w komplecie nawigację głosową i wizualną, prowadzącą za rękę do miejsca postoju.
Tak prezentuje się aplikacja Streetline.

A tak wygląda wbudowany w nawierzchnię drogową czujnik.

U nas zapewne przyjdzie sporo poczekać na taką przyszłościową zabawkę z parkowaniem, ale… chyba warto – bo to może nam oszczędzić jazdy kilka razy wokół centrum w poszukiwaniu miejsca. Obecnie jak donosi blog producenta testowe instalacje powstaną w Niemczech i Wielkiej Brytanii.
Streatline na iPhone
Streatline na Androida
A tak prezentuje się aplikacja i system w praktyce ;)