SMS-owe wyłudzenia się opłacają patrząc po statystykach…

foto/wyludzenia-smsowe.jpgJak można wyczytać w komunikacie TVN24: „150 tys. zł trafiło na konto oszustów, którzy przez miesiąc naciągali kierowców. – Oferowali fikcyjną usługę sprawdzania ilości wykroczeń drogowych. Kosztowało to około 30 zł (…)”. Na szczęście panowie są już za kratkami. Pokazuje to jednak, jak naiwni są internauci, którzy dają się złapać na tego typu pułapki i wysyłają masowo SMS-y. Spryciarze potrafią to wykorzystać i zarabiać niezłe pieniądze… do czasu jak widać!

Tu panowie za SMS-a oferowali losowo wybrane wyniki z naszego konta punktów karnych. Pewnie wielu z klientów tego serwisu zdziwiło się, że mają mniej punktów niż w rzeczywistości. Prawdziwy wynik można jednak sprawdzić WYŁĄCZNIE na komisariatach Policji. W sieci nie ma takiej możliwości.

„Jak się okazuje, na wysłanie wiadomości sms zdecydowało się przynajmniej 4,5 tysiąca kierowców z całej Polski. Na konto 24-latka z Warszawy i 25-latka z Wrocławia wpłynęło w sumie 150 tys. złotych. – Firma, którą prowadzili, była zarejestrowana poza granicami kraju.”

Już nie raz w Dzienniku Pablik.pl ostrzegałem przed tego typu usługami, od darmowej telewizji po kupony na paliwo – metod jest wiele i nic nie zastąpi czujności!

(Ź) TVN24

Komentarze