Future Journal

Każde miejsce ma mieć swoje recenzje – do Polski wchodzi Yelp

autor:
5 października 2012
2 minut

yelpKto ma smartfona powinien właśnie pobierać kolejną aplikację do… opisywania otaczającej nas rzeczywistości. No właśnie, nasz świat podąża do celu zwanego „wszystko opisane”. Do tego te opinie mają być mocno społeczne. Każdy ma prawo dodać własny grosz do ogólnej dyskusji. Yelp z powodzeniem działa zagranicą, gdzie pozwala dodawać recenzje do miejsc: od restauracji po wszystkie lokalne firmy, handelek i usługi.

Można zarówno pochwalić fryzjera jak i go obdarować minusami. Taka rzeczywistość, że każdy ma swoje zdanie i coraz bardziej zachęca się nas do dzielenia się opiniami publicznie. Z jednej strony ma to pomóc w znajdywaniu rzetelnych firm, miejsc, handlowców, usług itd., z drugiej jak to zwykle bywa ze społecznościówkami, naraża się czasem niesłusznie niektórych na falę krytyki.

yelp-1

W Yelpie przyznaje się tzw. gwiazdki za jakość np. obsługi i jak już pokazało życie, nawet pół gwiazdki niżej w ocenie, może zrujnować odwiedzalność wcześniej popularnych knajp. Ale to właśnie znak naszych czasów… czyli zanim gdzieś idziemy sprawdzamy, często w lokalnych portalach, jakie zdanie na temat lokalu mieli poprzedni klienci.

Yelp.com pojawił się w 2004 roku w USA (San Francisco) i od tej pory zebrał setki milionów opinii o tzw. lokalnym biznesie. W Yelpie zakładają konta zarówno właściciele biznesów, jak i użytkownicy, którzy później oceniają zastane usługi/towary/jakość. Serwis daje się połączyć z fejsem i Twitterem, a jego główna zaleta to… aplikacja mobilna.

Całość opiera się o społeczność, a więc zbieranie znajomych. Możemy obserwować opinie naszych znajomych oraz podobnie jak w forsquare czy fejsie, meldować się w danych lokalizacjach. Mamy też do dyspozycji rzeczywistość rozszerzoną, która pozwala nam łatwo namierzać lokale, firmy itd. z pomocą wbudowanej kamery i GPS-a w smartfonie.



Do Yelpa prędzej czy później, dołączają wszyscy z lokalnego biznesu… bo jak ich tam nie ma… to klienci także nie docierają. Trochę to jak Facebookowa pogoń za fanpejdżem dla każdej firmy, marki i choćby najmniejszej usługi.

Pojawiają się też firmy, które zaczęły świadczyć usługi marketingowe w odniesieniu do Yelpa… nie ukrywając… podnoszące sztucznie pozytywne opinie o danym biznesie. Z tym zjawiskiem mocno walczy sam serwis, który twierdzi, że tylko 10% opinii jest fałszywa, a ich mechanizmy wyławiają to zjawisko skutecznie.

Nikt jednak nie wie… jak jest naprawdę, opinia jak opinia, każda jest różna, często podszyta emocjami.

Czy w Polsce Yelp się spodoba, przekonamy się za kilka miesięcy. Obecnie można pobierać aplikację i dodawać swoje opinie. Zasoby serwisu dla Polski są słabe, ale przecież każdy biznes, nawet ten oceniający kiedyś zaczyna ;)

Źródło: Yelp.com / www.yelp.pl

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Słownik