Ta technologia trochę przypomina nam filmy typu Startrek czy Gwiezdne Wojny, gdzie obrazy są wyświetlane jako trójwymiarowe hologramy zawieszone w powietrzu. Fikcja? Już nie… Mamy też coś takiego w Polsce – nazywa się Leia Display System i opracowane zostało przez firmę DSK. Sztuczka polega na tym, że obraz pojawia się na emitowanej przez urządzenie delikatnej ścianie z pary wodnej (wilgoć). Światło może się więc odbijać i wywoływać efekt zawieszonego w powietrzu obrazu (hologramu).

Zastosowań takiej technologii może być sporo – szczególnie podczas eventów ;) A że często pokazuję tu nowe pomysły na wizualne zabawy ze światłem, to i ta w dodatku polska, zasługuje na dodanie do galerii ;)
Źródło: www.leiadisplay.com