Bank w nowej wersji ruszył niedawno, a już swoich klientów tzw. „ninja” straszy prokuraturą. To kolejna wpadka w polskich mediach społecznościowych – zamiast dyskusji i zmiany w produkcie, mamy bankowe ostrzeżenie. Sprawa dotyczy usługi 5% cashbacku za zakupy w Internecie. Problem w tym, że regulamin usługi pozwala nieco ominąć zasady i dokonywać fikcyjnych transakcji. Przepisy jak to się robi już zresztą w sieci wiszą.
Komunikat, który klientom się nie spodobał, a który bank umieścił na swoim profilu fejsowym:
W ubiegłym tygodniu po raz pierwszy wypłaciliśmy naszym klientom 5% cashbacku za zakupy w Internecie! :) W czerwcu wykonaliście kilkanaście tysięcy takich transakcji. Mamy nadzieję, że w kolejnych miesiącach będzie ich jeszcze więcej. W końcu dzięki cashbackowi zakupy w Internecie są jeszcze bardziej opłacalne niż w tradycyjnym sklepie ;)
Cieszy nas, gdy nasi Klienci zarabiają dzięki naszej ofercie, ale nie ma róży bez kolców :) Niestety pojawiły się próby nieuczciwego pozyskania premii np. poprzez realizowanie fikcyjnych transakcji, co w świetle prawa stanowi przestępstwo oszustwa. Przypominamy, że prowadzimy aktywny monitoring transakcji klientów i w przypadku podejrzenia, że dana transakcja jest fikcyjna, wypłata premii będzie wstrzymywana do czasu wyjaśnienia takiego przypadku. Kilkanaście spraw związanych z próbą nieuczciwego wzbogacenia się byliśmy niestety zmuszeni skierować do prokuratury. Zatem tych, którzy pozyskują premię w sposób nieuczciwy, namawiamy do zmiany zwyczajów i korzystania z cashbacku nadal, ale już jednak uczciwie :)

Później Alior Bank musiał się tłumaczyć:
Drodzy Fani, jeszcze kilka słów odnośnie wczorajszego postu o cashbacku. Informacje o konsekwencjach związanych z różnymi sposobami „wykorzystania” cashbacku zdecydowaliśmy się przekazać Wam z dwóch powodów:
-po pierwsze, jako bank nowej generacji, chcemy wprowadzić nowe standardy w zakresie komunikacji z Klientami – zależy nam na tym, aby nasza działalność była dla Was jasna i przejrzysta. Dlatego, obok treści tradycyjnie zamieszczanych na bankowych fanpage’ach, chcemy się z Wami dzielić informacjami o praktykach, które mogą mieć wpływ na ofertę Banku.
-po drugie, w dzisiejszych czasach informacje bardzo szybko się rozprzestrzeniają. Każdy z Was ma możliwość – podobnie jak my – zapoznać się z różnymi „doskonałymi” poradami anonimowych internautów, którzy sądzą, że znaleźli łatwy i przyjemny sposób na dodatkowy zarobek. Część porad pojawiających się w internecie, to, niestety, instrukcje wskazujące jak popełnić przestępstwo. Zdajemy sobie sprawę, że niektórzy Klienci mogą poczuć pokusę skorzystania z tych „porad”, czym zupełnie nieświadomie sprowadzą na siebie ryzyko odpowiedzialności karnej. Dlatego skierowaliśmy do Was wczorajszą wiadomość – chcemy, żebyście zachowali zdrowy rozsądek i pewną rezerwę do anonimowych „porad” dostępnych w internecie.
Po raz kolejny w sieci mamy dyskusję, czy firma powinna w taki sposób zwracać się do klientów? Jak napisał jeden z klientów:
„Ładnie zaczęliście biznes. Od donosów… :-)”
lub też
Po za tym, jeśli pojawiły się nadużycia to jedynym winnym jest bank. To, że będą przekręty było pewne od samego początku – wystarczyło przeczytać regulamin. Uważam, że z cashbacku powinny być wyłączone transakcje robione w ramach jednego gospodarstwa domowego (domownicy sprzedają sobie coś wzajemnie) oraz własnej działalności gospodarczej (ktoś robi transakcje we własnym sklepie internetowym). Można też wprowadzić progowe limity na cashback np. do 5tys – 5%, do 10tys – 3%, powyżej 10tys. – 2%. I po problemie.
Źródło: fb / Alior Sync www.facebook.com/AliorSync