Zamiast płyt w cenie 9,99 zł z najnowszymi hitami artystów, zamiast sklepów z tanią, najnowszą i legalną muzyką w polskiej sieci – mamy polowanie na piratów ;) Tym razem już nie będziemy czytać o działaniach słynnej… amerykańskiej organizacji RIAA, ale o polskim ZPAV, czyli Związku Producentów Audio Video.
Związek ten namierza właśnie osoby udostępniające w sieci muzykę w znacznych ilościach i będzie razem z policją łapać piratów. Efekty już są 59 internautów wpadło z łączną ilością 200 tysięcy plików! Zwykle udostępnianych w sieciach Gnutella, eDonkey i DirectConnect.
Z ciekawszych przypadków warto jeszcze przytoczyć 28-letniego pirata z Wrocławia, który wpadł mimo iż w mieszkaniu miał komputer z legalnymi materiałami, a dla niepoznaki serwer z nielegalnymi plikami ukrył w innym mieszkaniu i zarządzał nim zdalnie. Za odpowiednią opłatą można było pobierać od pirata pliki audio, filmy oraz oprogramowanie.
Polowanie trwa…