Mimo, że wolny rynek mamy już od kilkunastu lat… wciąż są sklepy, do których nie sposób się dostać głównym wejściem! Tradycyjnie trzeba od zaplecza i prosto do kierownika lub kierowniczki ;) Dzień dobry… ja po bułki!

Mimo, że wolny rynek mamy już od kilkunastu lat… wciąż są sklepy, do których nie sposób się dostać głównym wejściem! Tradycyjnie trzeba od zaplecza i prosto do kierownika lub kierowniczki ;) Dzień dobry… ja po bułki!
