Gdy mówimy o samochodach hybrydowych, to zwykle pojawia się w umyśle cena powyżej 100 tys. złotych i niezbyt mocne osiągi. Ale to ma się zmienić, chociażby za sprawą debiutującej właśnie w polskich salonach Toyoty Yaris Hybrid, która ma moc 100 koni mechanicznych, spala w mieście 3,1 litra benzyny i nie zawiera wielu części np. alternatora, rozrusznika, paska klinowego, sprzęgła, przez co ma być tańsza w eksploatacji. Poniżej pokazy auta znalezione na Youtube.
Samochód na samej baterii potrafi przejechać bezszelestnie 2 kilometry (z prędkością do 45 km/h), czyli startuje bez używania silnika spalinowego. Również w korku nie spala benzyny i na tym polega jego oszczędność i ten wynik spalania ok. 3,1 litra w mieście i 3,5 w trasie. Silnik elektryczny wspomaga też spalinowy np. przy wyprzedzaniu, kiedy potrzeba dodatkowej mocy.
Warto wiedzieć, że hybrydę stworzono tak, iż auto ma te same wymiary i dostępną przestrzeń co typowa nowa Yariska. Na pokładzie też w standardzie poduszki powietrzne, klima dwustrefowa, ABS, ESP i LED-owe lampy jazdy dziennej. Można podejrzewać, że takie auto szybko stanie się hitem sprzedaży w klasie B ;)

Tak działa napęd nowej wersji Yarisa:
A tak prezentuje się nowe auto:
Źródło: yt/Toyota / www.poznajhybrydy.pl