Od kilku lat w Polsce mamy pożyczki społecznościowe (tzw. social lending). Czyli jedna osoba fizyczna pożycza przez sieć pieniądze drugiej osobie. Teraz do kompletu mamy ubezpieczenia społecznościowe. Te jednak opierają się już bardziej na bliskich relacjach ze znajomymi, którzy mogą zadeklarować, że w razie szkody wypłacą nam „odszkodowanie”. Pod warunkiem jednak, że my ubezpieczymy ich przedmioty przed szkodami i zachowamy się w sytuacji ich zaistnienia, podobnie.
Zobaczmy jak to działa w praktyce ;)
1. zakładamy konto w serwisie Grupoli.pl (rejestracja jest bezpłatna)
2. dodajemy przedmiot np. smartfon, który chcemy ubezpieczyć do naszego profilu i opisujemy (wartość, stan, numer seryjny itd.)
3. określamy sugerowaną składkę, którą zapłacą nasi znajomi w razie szkody np. utraty przedmiotu
4. zapraszamy znajomych do wejścia w takie ubezpieczenie – w dużym skrócie, oni ubezpieczają nasze przedmioty na daną kwotę, zaś my powinniśmy ubezpieczać ich przedmioty na podobnych warunkach – zasada wzajemności. Tu jednak warto wiedzieć, że każdy użytkownik decyduje sam – i choć dostał „zabezpieczenie” od kogoś znajomego, to wcale nie musi mu się odwdzięczać – w serwisie jednak straci tzw. punkty reputacji.
5. naszym zadaniem jest ostatecznie zebrać znajomych, aby pokryli oni swoimi składkami (my określamy ich wielkość) sumę naszego ubezpieczenia przedmiotu.

Ciekawy jest tu jednak proces likwidacji szkody – wyobraźmy sobie, że nasz telefon ulega uszkodzeniu. Zgłaszamy to więc w serwisie Grupoli – podając m.in. wartość szkody. Serwis generuje zgłoszenia do naszych znajomych z prośbą o zaakceptowanie wypłaty odszkodowania. I to właśnie oni decydują, czy zdarzenie jest prawdziwe! Dopiero wtedy wpłacają stosowne składki, które serwis nam przekaże.
Zgłoś szkodę w Grupoli – Wypełnij prosty formularz online i wyślij znajomym do akceptacji. Po wpłacie składek przelejemy je na Twoje konto.
Powiadom znajomych o szkodzie. Każdy z nich zdecyduje o jej przyjęciu i wpłaci przez Grupoli wcześniej ustaloną kwotę. Po zgromadzeniu wszystkich składek, wypłacimy je na Twoje konto bankowe.
Tak ma działać siła wzajemnych relacji i co tu ukrywać… kontroli ;) Gdy nam taki smartfon ktoś ukradnie, to właśnie nasi znajomi zdecydują, czy wypłacić nam z deklarowanych przez nich składek ubezpieczenia, wartość za tzw. szkodę całkowitą.
W przypadku naprawy nasz przykładowy smartfon pozostaje nadal ubezpieczony, zaś wartość przedmiotu odpowiednio się pomniejszy.
Obecnie twórcy serwisu proponują zakładanie ubezpieczeń przedmiotów w kilku kategoriach:
– laptop i komputer
– telefon
– rower
– inne
Przy okazji mamy tu ciekawy przypadek prawny – bo czy w Polsce można założyć sobie ot tak towarzystwo ubezpieczeniowe? Oczywiście, że nie… trzeba uzyskać odpowiednie zgody. Ale co w sytuacji, gdy to osoba prywatna deklaruje innej osobie prywatnej pewne warunki i zapisują to w umowie? Grupoli rozwiązuje to takimi zapisami…
5. Umowa o wsparciu
a) Grupoli zapewnia użytkownikom możliwość zawarcia umowy o wsparciu. Świadczenie ze strony Grupoli polega jedynie na pośredniczeniu przy umowie o wsparciu. Umowa o wsparciu dochodzi do skutku wyłącznie między użytkownikami.
b) Jeżeli jeden z użytkowników zechce zawrzeć umowę o wsparciu z innym użytkownikiem, to korzystając z udostępnionej przez Grupoli platformy może on mu złożyć odpowiednią ofertę. Umowa o wsparciu dochodzi do skutku dopiero wtedy, gdy ten inny użytkownik przyjmie umowę o wsparciu przez udostępnioną przez Grupoli platformę. Dlatego też Grupoli nie może zagwarantować, że umowa o wsparciu dojdzie do skutku na warunkach podanych na plaformie.
c) Zwraca się wyraźnie uwagę na to, że miarodajna jest jedynie treść umowy o wsparciu wynegocjowana między użytkownikami, tak więc informacje przygotowane przez Grupoli nie muszą mieć pod tym względem wpływu na umowę. To czy umowa o wsparciu między użytkownikiem i oferentem dojdzie do skutku, zależy wyłącznie od użytkowników.
d) Grupoli nie jest przedstawicielem użytkownika. Umożliwia ona jedynie kontakt między użytkownikami i rozumie swoją rolę jako pośrednika. Ponadto nie odpowiada ona za roszczenia strony, wynikające z umowy o wsparciu. W szczególności nie jest ona odpowiedzialna za szkody, brak świadczenia lub złe świadczenia, które wyniknęły z niniejszej umowy.
Mamy tu sytuację podobną nieco do pożyczek społecznościowych, gdzie nie ma banku – a pożyczki udzielają sobie osoby prywatne w ramach zawieranych wzajemnie umów. Pytanie jednak, czy serwis społecznościowych ubezpieczeń, któreś z instytucji nadzorujących się jednak nie narazi?

Twórcy Grupoli pracują także nad międzynarodową wersją – będzie się nazywała groupolicy.com i zapewne wkrótce wystartują.
Czy jednak takie ubezpieczenia w wersji internetowej i społecznościowej, odniosą sukces – czas pokaże. Z pewnością pomysł jest ciekawy i będzie starał się przełamywać w nas kolejne bariery w internetowym zaprzyjaźnianiu się oraz lajkowaniu ;) Chociaż pieniądze w osobistych relacjach, to jak wiemy ciężki kawałek tematu…
Źródło: Grupoli.pl