Pomysł jest w zasadzie prosty – przenieść zasadę działania CB radia do sieci komórkowej, wykorzystując pakiety danych. Dodatkowo GPS pozwoli określić naszą lokalizację, zaś oprogramowanie i serwery załatwią sprawę połączenia nas z najbliższymi kierowcami w ramach jednej usługi. Projekt nazwano Navatar. Jest to w zasadzie taka społecznościowa nawigacja, bo również wskaże nam drogę do celu.
Navatar opiera się o OpenStreetMap, czyli mapy rysowane przez społeczność. Obszar Polski też jest całkiem nieźle odwzorowany, mimo że to bezpłatna wersja map. Wszyscy użytkownicy Navatara wymieniają się też informacją o tym, jaka jest obecnie sytuacja drogowa – a więc do serwerów są wysłane nasze bieżące prędkości i lokalizacje. W zamian otrzymujemy informacje od innych kierowców w formie kolorowych pasków na drogach.
![]()
Ciekawostką jest też społecznościowa baza cen paliw (ceny wpisują sami kierowcy) i oczywiście CB RADIO. Działa ono przy wykorzystaniu transmisji danych, więc nie potrzeba mieć prawdziwego CB. Trzeba jedynie określić, jaki zasięg ma mieć nasze CB – np. 5 km, 10 km? Aplikacja będzie nas wtedy łączyć automatycznie z kierowcami, którzy znajdą się w zasięgu tych np. 5 km od naszej lokalizacji. Ale uwaga: komórkowe CB, nie transmituje tych zwykłych rozmów, które na radiu zwykle się odbywają. Działa tylko w oparciu o użytkowników aplikacji Navatar.
Sama aplikacja jest bezpłatna, ale usługi np. CB Radia, czy też analizy kosztów tankowania są już płatne – średnio 9 zł miesięcznie przy wykupieniu rocznego dostępu.
Za projektem Navatara stoją Adam Domaradzki i Leszek Giza. Obecnie udostępniają wersje na iPhone (Navatar w iTunes) i smartfony Android (Navatar w Android Market). Warto przetestować, bo projekt jest dobrze przemyślany i przydaje się w wielu sytuacjach.
Źródło: navatar.pl