Termin multicopter kojarzy się zwykle z zabawkami w postaci latających małych pojazdów wyposażonych w kilka śmigieł. Jednak ludzie z firmy e-volvo postanowili udowodnić, że takim pojazdem, tylko nieco większym, może latać także człowiek. W tym celu wybudowali maszynę, która ma aż 16 śmigieł napędzanych przez silniki elektryczne. Pilot zaś siedzi w środku tego wszystkiego i… w dodatku na dmuchanej gumowej piłce.
To ta zabawna piłka, która zwykle ma uszy do trzymania, potrafi świetnie amortyzować lądowania, które jak widać na filmie wcale do najłatwiejszych nie należą.

Teraz firma zamierza zbudować multicopter, który będzie zasilany gazem i elektryką, a łączny czas lotu wyniesie do godziny. Zachowane zostaną jednak zasady pilotażu – bo pojazdem steruje się z pilota na radio ;) jak w przypadku tradycyjnych modeli.
Poniżej demonstracja możliwości:
Czekamy więc na kolejna wersję ;)
Źródło: www.e-volo.com