W Polsce fotoradar kojarzy się albo z czyhającymi w krzakach strażnikami miejskimi, albo z tzw. „gołębnikiem” przy drodze, czyli pustym opakowaniem mającym postać słupka przy drodze. Zagranicą jednak, technologia fotoradarowa jest wykorzystywana inaczej. Tam policja nie musi jeździć i wkładać fotoradaru, a wieczorem zgrywać zdjęć z dysku – bowiem wykorzystuje się urządzenia takie podłączone do sieci na stałe – to automatyczni „myśliwi wykroczeń”.

Zobaczmy więc przykład sprzętu produkowanego przez firmę Simicon. To urządzenie, które mierzy prędkość i oznacza samochody po odczycie z rejestracji. Uwaga! Potrafi zarządzać 32 pojazdami jednocześnie! Każdemu przyznając punkty, wartości wykroczeń i dopisywać na czarne listy mandatowe w czasie rzeczywistym.
Zwykły fotoradar potrafi sobie poradzić tylko z jednym pojazdem, ale przyszłością są „niestety” takie urządzenia – mierzące ruch drogowy w szerokim zakresie.
Co ciekawe nowe urządzenia zwane Cordon, potrafią obserwować aż 4 pasy szybkiej autostrady – i odczytują prędkości (w tym rejestracje aut) aut do 300 km na godzinę.
Każdy pojazd jest zapisywany w bazie – co można wykorzystać przy poszukiwaniu aut skradzionych. Cała komunikacja wymieniana jest poprzez sieci WiFi, 3G czy WiMAX – bezpośrednio z centralą. Policjanci nie muszę więc fatygować się, aby odebrać bazę (i zdjęcia) kierowców, którzy popełnili wykroczenia.
A poniżej filmik, co widzi operator takiego fotoradaru:
– zielone paski przy autach oznaczają jadących poniżej ograniczenia prędkości
– żółte paski oznaczają tych na granicy limitu prędkości
– czerwone… no cóż :) mandacik…
Ekstra funkcjonalnością jest rozpoznawanie kierowców jadących np. BUSPAS-em czy też rozróżnienia ciężarówek od aut osobowych, dzięki czemu można karać tych, którzy tirami jadą lewym pasem – choć nie powinni.
Pewnie za jakiś czas takie cuda pojawią się też na polskich drogach, choć może nie czteropasmowych autostradach ;) Na razie na początku 2012 roku zostaną zamontowane w ramach testów w Rosji i w USA, a później rozejdą się po świecie w poszukiwaniu kierowców nierespektujących przepisów.