Wizyta w sezonowych punktach gastronomicznych, może być nie lada wyzwaniem dla głowy… a nie tylko żołądka ;) Sprzedawcy bowiem wymyślają takie produkty i nazewnictwo, o jakich – przynajmniej językowo klientom się nie śniło. Początkowo wiele osób nie orientuje się – o chodzi? Dopiero podgląd szerszego planu pozwala dojść, „co poeta miał na myśli”.

A tu szerszy plan…

A tu uchwycona budka z lodami i innym hitem językowym ;)
Źródło: wł