Jedno słynne powiedzenie mówi, że: „na trzeciego to tylko przedstawiciel handlowy wyprzedza”, drugie określa, że: „na pół metrowy krawężnik podjedzie tylko auto… służbowe” ;p Nie da się ukryć, że wielu przedstawicieli handlowych z auto wyciska ostatnie konie, ale pracodawcy już znaleźli na to rozwiązanie.
Pomysłem, jest coraz to częstsze – oznaczenie auta specjalną naklejką. Zawiera ona numer samochodu i telefon do… kierownika danego kierowcy.

W ten sposób, przełożeni dowiadują się od innych użytkowników dróg… co wyrabiają ich pracownicy.
Można być sceptycznym co do ilości zgłoszeń i chęci innych kierowców do tzw. „donoszenia”. Jednak po wykonaniu telefonu do jednej z firm, która tak oznacza swoje pojazdy, aby można było zgłosić złe zachowanie kierowcy, okazuje się że… bat działa. Jak powiedział mi jeden z kierowników – „po kilku zgłoszeniach, wielu nowych dostawców i przedstawicieli tzw. repów, przestało szaleć służbowym sprzętem”.
Wielu pracodawców montuje też w autach modułu nadzoru GPS – dzięki czemu sprawdzają, czy pracownik rzeczywiście wykonuje należycie swoje obowiązki.
Źródło: wł