Wszystko za sprawą ustawy o leasingu konsumenckim, która właśnie weszła w życie. Pozwala ona klientom indywidualnym kupować auta w ten sam sposób, w jaki robią to firmy. Leasing to forma „wypożyczenia auta” i jest poniekąd prostsza niż uzyskanie typowego kredytu, o czym pisaliśmy już w 2009 roku w artykule Leasing konsumencki alternatywą dla kredytu bankowego.
Jakie są plusy i minusy leasingu?
– auto nie jest własnością klienta, ale firmy leasingowej
– auto po okresie leasingu można odkupić (za tzw opłatę wykupu)– klient spłaca miesięczne raty za auto (kwota jest traktowana jak za wypożyczenie / dzierżawę)
– o przeglądy, ubezpieczenia dba firma leasingowa
– w ratę leasingową wliczone są wszelkie koszty (jest ona często wyższa niż kredytowa)
– przy podpisaniu umowy leasingowej należy wpłacić tzw. opłatę czynszu inicjującego około: 5 – 30 procent wartości pojazdu
– otrzymujemy auto zawsze zarejestrowane na firmę leasingową
– do podpisania umowy zwykle wystarczy dowód osobisty i oświadczenie (czasem zaświadczenie) o zarobkach
– umowa leasingowa nie jest zgłaszana do Biura Informacji Kredytowej, co nie obniża naszej zdolności kredytowej w bankach (przynajmniej teoretycznie)
– w przypadku szkody na aucie, wszystkim zajmuje się firma leasingowa (jako właściciel)

Leasing konsumencki, często jest porównywany z kredytem na samochód. Można się więc zastanawiać co jest dla nas tańsze i lepsze. Niestety tutaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi – jedna i druga forma ma swoje i plusy i minusy. Leasing ma tylko to do siebie, że auto nabyć w nim o wiele łatwiej ;)
W Polsce do tej pory tylko dwie firmy – VP Leasing i Masterlease – bawiły się w leasing konsumencki – ale na małą skalę, ze względu na niejasne przepisy. Wielu wierzy, że nowa ustawa pozwoli rozwinąć ten biznes. Wszak, na zachodzie jest to całkowicie normalna forma nabywania samochodów ;)
Źróło: Ministerstwo Finansów / wł