Ten złodziej pewnie na długo zapamięta swoją komputerową kradzież. W marcu 2011 roku podwędził bowiem laptopa pewnemu specjaliście od internetu (Joshua Kaufman). Wydawać by się mogło, że skradziony sprzęt po prostu gdzieś zniknie na zawsze, ale nie tym razem. Bo dzięki oprogramowaniu o nazwie Hidden, laptopa można było namierzyć, zaraz po tym jak złodziej podłączył go do sieci.
Niestety cała sprawa ma w sobie pewien niesmak ;/ Zawiadomiona o kradzieży policja, po prostu nie chciała udać się pod adres wskazany przez właściciela, jako miejsca przebywania skradzionego sprzętu. Dodajmy, że właściciel sam odnalazł i ustalił wiele informacji.
Dopiero jak w kwietniu uruchomił stronę WWW, gdzie opisał całą historię i ją rozpropagował – policja zaczęła działać ;)

Na stronie WWW, prawowity właściciel MacBooka, umieścił np. fotki złodzieja. Dzięki czemu ten człowiek stał się popularny jako „złodziej idiota” i stał się pośmiewiskiem internautów.

1 czerwca sprzęt wrócił do właściciela – a złodziej trafił tam gdzie jego miejsce. Choć w przyszłości będzie mu trudniej dokonywać kradzieży, bo poznała go cała lokalna społeczność. Właściciel MacBooka miał przecież kilka miesięcy na monitorowanie złodzieja i wykonanie zdalnie jego fotek.
Jak działa takie oprogramowanie namierzające można zobaczyć poniżej i poczytać także na stronie producenta hiddenapp.com – dodajmy, że kosztuje 15 dolarów za roczny podstawowy abonament.
Źródło: hiddenapp.com / thisguyhasmymacbook.tumblr.com