W internecie rozgorzała dyskusja… po tym jak pod artykułem w Gazecie Wyborczej o kampanii reklamowej Kredyt Banku, wypowiedział się jeden z pracowników tego banku. Napisał, że: „w sumie fajnie wszystko za darmo, kumpel ma tam konto mowi ze obsluga naprawde spox, chyba sie przeniose bo u mnie wkurzaja mnie te wszystkie oplaty”. Problem tylko w tym, że komentarze pokazują się z adresem IP – w tym wypadku *.kredytbank.com.pl.
To tylko przykład, jak fora internetowe oraz komentarze pod artykułami są używane do sztucznych opinii oraz pozycjonowania stron WWW. Pokaz pracownika Kredy Banku to jednak już całkowita wpadka w marketingu szeptanym, często określanym jako „szemranym”.

Zresztą w Dzienniku Pablik.pl też można zaobserwować fale rzekomo „czytelniczych” komentarzy, które pieją jak to niektóre oferty są wspaniałe, albo często też obrzucają konkurencję błotem a to już tzw. czarny piar.
Tak więc opinie w sieci, trzeba traktować z dystansem – to dokładnie to samo, co sytuacja, gdyby ktoś przypadkowy na przystanku autobusowym powiedział nam, że „to, czy tamto jest najlepsze…” i po chwili odjechał w siną dal ;) Uwierzymy mu?
Źródło: wł / czytelnik / wyborcza.biz