Firmy takie jak Era, Aster i Vobis zostały ukarane przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za to, że ich reklamy wprowadzały klientów w błąd. Łączna kara nałożona na te firmy przez urząd wynosi 9 mln zł. Jakich zatem nie do końca uczciwych haseł reklamowych używały te firmy, aby zwabić klientów?
Era reklamowała swoją usługę hasłem „Najszybszy Internet w komórce. Bez limitu. Za 5 zł”. W rzeczywistości regulamin usługi przewidywał miesięczny limit transmisji danych (do 50 MB w każdym cyklu rozliczeniowym), a promocyjny abonament obowiązywał tylko przez trzy pierwsze cykle rozliczeniowe.
Spółka Aster promując usługi telefoniczne, telewizji analogowej oraz Internetu, używała sformułowania opartego o schemat X miesięcy po Y zł, co wprowadzało konsumentów w błąd, co do rzeczywistego okresu obowiązywania oferty.
Konsument, czytając reklamę mógł uznać, że okresem rozliczeniowym jest pełny miesiąc, czyli kolejne 30 dni od dnia zawarcia umowy – zawierając umowę 15 stycznia mógł oczekiwać, że będzie korzystał z danej oferty promocyjnej, pod hasłem np. dwa miesiące po 1 zł do 15 marca. Tymczasem Urząd ustalił, że operator za początek okresu rozliczeniowego uznawał pierwszy dzień miesiąca, w którym rozpoczęto świadczenie usług – jeśli więc konsument zawarł umowę w połowie miesiąca, to „tracił” 15 dni promocji.
Notebook z modemem iPlus za 1 zł – tak reklamowała się firma Vobis. Na podstawie tak podanego w mediach przekazu, konsumenci mogli odnieść wrażenie, że kupią komputer wraz z modemem w bardzo atrakcyjnej cenie. W rzeczywistości to modem kosztował 1 zł, wtedy gdy konsument zakupił komputer w sklepie Vobis po cenie rynkowej.
Źródło:
http://www.uokik.gov.pl