Pod koniec roku przychodzi czas na pewne podsumowanie. Z pośród wielu finansowych wydarzeń, jakie miały miejsce w tym roku, wybraliśmy kilka ciekawostek. W końcu kto by przypuszczał, że pomimo zewsząd płynących informacji o kryzysie, giełda zanotuje świetny wynik, a nasza waluta nie straci na wartości?

Wybrane ciekawostki finansowe:
1. Koniec wojny o depozyty
Na początku tego roku banki prześcigały się w walce o ściągnięcie naszych oszczędności. Można było znaleźć oferty lokat trzymiesięcznych nawet do 10 procent rocznie. Średnio oferowano 7-8 procent w skali roku. Cóż teraz jest to tylko 4-5% rocznie. Także aktualne oprocentowanie lokat jest prawie dwa razy niższe niż na początku 2009 roku.
2. Przechytrzyć Belkę
W bieżącym roku rynek podbiły lokaty jednodniowe, popularnie nazywane antypodatkowymi. Polegają one na tym, że kapitalizacja odsetek jest codziennie, przez co unika się płacenia 19 procentowego podatku Belki. Początkowo tylko kilka banków oferowało taką lokatę, teraz już kilkanaście banków ma ją w swojej ofercie. Cóż skoro można legalnie nie płacić podatku i zyskać więcej to nic dziwnego, że klienci tak polubili tą formę lokowania pieniędzy.
3. Niezły wynik giełdy
Niewielu inwestorów spodziewało się, że lokując pieniądze na giełdzie w lutym tego roku, to w grudniu niemal podwoi się ich wartość. Jeszcze na początku roku indeks WIG20 w krytycznym momencie miał wartość 1253 pkt. Natomiast dziś wynosi on 2389 pkt.
4. Złoty wraca do łask
Na początku roku za euro płaciliśmy odrobinę poniżej 4 złotych, teraz kilkanaście groszy powyżej 4 złotych. Także wróciliśmy do punktu wyjścia, czyli nasza waluta kosztuje prawie tyle samo, co przed rokiem. Jest to dość zadziwiające, biorąc pod uwagę zawirowania na rynku walut w tym roku. W lutym, kiedy to zbankrutowała Islandia, inwestorzy światowi zaczęli się wycofywać, złoty nieźle stracił na wartości. Wtedy za jedno euro musieliśmy płacić nawet 4,9 zł. Zainterweniował wtedy Bank Gospodarstwa Krajowego, skupując złotego, co spowodowało, że nie przekroczył on poziomu 5 zł za 1 euro.
Źródło:
wł