Wraz z nadejściem sezonu jesienno – zimowego, pojawia się coraz więcej reklam farmaceutyków i suplementów diety. Koncerny farmaceutyczne bombardują konsumentów złudzeniami, że wszystkie dolegliwości takie jak katar, angina, kaszel, grypa, bóle krzyża itp. da się wyleczyć szybko i łatwo. Producenci starają się wykreować przekonanie, że zdrowie i doskonałe samopoczucie można kupić w formie pigułki, maści czy syropu.
Wystarczy tylko zażyć dany lek i dolegliwość znika. Takie podejście i ślepe zaufanie do reklam, powoduje, że Polacy zażywają coraz więcej leków dostępnych bez recepty. Tylko w zeszłym roku Polacy nabyli prawie miliard opakowań leków bez recepty. Oznacza to, że statystycznie na jednego Polaka przypadło 26 opakowań.

Decydując się na takie samodzielne leczenie, bez wizyty u lekarza, poradźmy się chociaż farmaceuty. Warto dowiedzieć się czy dany lek rzeczywiście możemy stosować i to jeszcze zanim wydamy na niego nasze pieniądze. Bezwzględnie należy przeczytać załączoną ulotkę. Często okazuje się też, że ten sam preparat występuje pod wieloma nazwami handlowymi tzn. wiele leków ma go w swoim składzie. W takim przypadku nie należy zażywać dwóch medykamentów, zawierających ten sam aktywny składnik. A z ekonomicznego punktu widzenia, nie ma sensu wydawać pieniędzy na ten sam lek, sprzedawany pod inną nazwą handlową.
Zwracajmy uwagę na to co i w jakiej ilości łykamy, gdyż łatwo przekroczyć można dozwoloną dawkę i sobie zaszkodzić. Sprzyja temu sprzedaż coraz to większych opakowań farmaceutyków, sprzedawanych m.in. w aptekach.
Źródło:
wł