Prokuratorzy nadal będą ścigać osoby, które nie stawiły się do wojskowych komend uzupełnień. I tak aż do 2019. Dopiero za 10 lat postępowania wobec nich ulegną przedawnieniu. Jednak część prokuratorów umarza takie postępowania już teraz, a inni rozsyłają za poszukiwanymi listy gończe.

Ostatnie obowiązkowe przyjęcie do wojska nastąpiło w grudniu 2008, mimo tego prokuratury w całym kraju nadal poszukują ok. 15 tys. osób unikających poboru do armii. Procedura wygląda następująco: gdy WKU złoży zawiadomienie do prokuratury, że dana osoba uchyla się od służby wojskowej, ta próbuje odnaleźć taką osobę. Jeżeli nie może odnaleźć takich osób, zawiesza postępowanie i wysyła za nimi na terenie kraju listy gończe, a w przypadku ich schwytania – zazwyczaj areszt stosuje się na 14 dni. Bezpiecznie mogą czuć się jedyni ci, którzy wyjechali za granicę, gdyż nie są za nimi wydawane europejskie nakazy aresztowania.
Za uchylanie się od wojska grozi nawet do 2 lat wiezienia, najczęściej jednak stosuje się karę grzywny od 500 do 1000 złotych.
A w przypadku nieuregulowanej służby wojskowej, mężczyźni mogą mieć problemy z uzyskaniem kredytu czy etatu w niektórych branżach.
Źródło:
MON
Ustawa z 9 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 22, poz. 120)