A jakby tak spojrzeć na kryzys od innej strony… tej śmiesznej? Dowcip ma to do siebie, że nie ma znaczenia czy to dobre czy też złe czasy. A żartować można ze wszystkiego – nawet kryzysu. Dziś przedstawiamy kilka kryzysowych dowcipów dla poprawienia nastrojów :-)
Skarży się makler:
– Ten kryzys jest gorszy niż rozwód. Straciłem połowę majątku i nadal mam żonę.
Student opowiada studentowi:
– Poszedłem do bankomatu, żeby wyjąć pieniądze. Bankomat szura, szumi, coś tam mieli i na ekranie pojawia się napis.
– Jaki?
– Nie uwierzysz: „Stary, masz pożyczyć pięć dych do poniedziałku?”
– Kto to jest optymista?
– Bankier inwestycyjny prasujący sobie pięć białych koszul w niedzielę wieczorem.
Źródło:
wł