– oparty jest o tzw. sztukę naiwną, czyli uznawaniem dzieł osób nie zajmujących się czymś profesjonalnie, za zawodowe i właśnie profesjonalne. Zwykle sukces takiego amatora wynika z tego, że osoby znające się na rzeczy, śmieją się z tego co kreuje/ oferuje i popularyzują to dalej;
– termin w polskich social media wykreował się przy okazji zamieszania z Jackiem Żakiem, który proponuje oferty pomocy przy działaniach marketingowych w sieci, ale oceniany jest jako amator. Jedna z agencji – ClickApps, wykorzystała jego wizerunek jako właśnie przewrotny „marketing naiwny”, co wywołało skandal. Jacek Żak stał się bohaterem memów oraz był porównywany z polskim Nikforem w sieci (Nikifor polskiego marketingu);
– termin jest więc odniesieniem do znaczenia, że ktoś jest naiwny, iż osiągnie sukces choć nie ma ku temu profesjonalnych podstaw.