Film Piła 3D zna chyba każdy, może nie z kina.. ale przynajmniej z zapowiedzi i szumu medialnego – to horror. Producenci tego filmu poszli na całość nawet w reklamie… oferując niektórym zainteresowanym premierą, specjalne koperty z napisem „Hello”. W środku była kartka z hasłem „i wanna play a game” i igła od strzykawki. Dodatkowo pod tekstem znajdował się niewyraźny napis. Aby go odczytać, trzeba było się skaleczyć i zamazać go własną krwią!

To właśnie zachęta do wejścia do gry… bowiem można tam było odkryć specjalny kod na bilet i dalsze wskazówki, jak dotrzeć do tajemnicy – czyli adresu kina i pory seansu oraz miejsca bankietu.
I tak właśnie po raz kolejny przekraczamy granice reklamy i doświadczenia marki – branding emocjonalny – nawet z krwią! ;)