e-Narkotyki – młodzież narkotyzuje się dźwiękami z sieci?

poniedziałek, 30 Maj 2011 - Ciekawe

info/dosy.jpgW sieci pojawią się co jakiś czas kolejne to różne dziwactwa. Do nowych z pewnością trzeba dopisać muzyczne ćpanie ;) Nazywa się dosowanie lub i-dosem, a polega ono na pobieraniu z sieci, rzekomo specjalnie spreparowanych plików mp3, które mają nas wprowadzić w stan uniesienia, jaki zwykle zapewniają narkotyki.

Pliki nazywa się „dosami” lub „dose’ami”, są przygotowane jako 10 – 30 minutowe utwory. Sama nazwa pochodzi z terminu – dose, czyli ilość w żywieniu, medycynie, toksykologii. Określa ilość czynnika, który może być pochłonięty przez organizm w celu wywołania jakiegoś stanu.

Instrukcja zażywania jest w zasadzie prosta:

1. znaleźć pod hasłem „dosy” i pobrać z sieci
2. zamknąć się w ciemnym pokoju bez udziału osób trzecich
3. wykorzystać wyłącznie słuchawki dobrej jakości
4. zamknąć oczy
5. zrelaksować się
6. nacisnąć PLAY >

Sam plik, kiedy się go słucha – można odnieść do dźwięków wiatraka, helikoptera, pisków, szumu itd. Zastosowano w nim bowiem dźwięki o niskiej częstotliwości.

info/dosy-duze.jpg

Całe to muzyczne przedstawienie zwane idosingiem, ma nas wprowadzić w stan transu jak po ecstasy albo marihuanie. Niektórzy twierdzą, że to działa – a nawet uzależnia. Eksperci są jednak sceptyczni – i mówią raczej o wprowadzaniu się w stan transu poprzez silne pragnienie takiego transu.

Mimo wszystko niektóre amerykańskie szkoły już ostrzegały rodziców przed nowym zjawiskiem (tak zrobiła np. Oklahoma Mustang School). Wiele młodych osób reaguje na takie dosowanie bardzo negatywnie np.

- wymioty
– mdłości
– zawroty głowy
– długotrwałe nudności
– wrażliwość na inne dźwięki
– psychozy

Naukowcy porównują dosowanie do używania infradźwięków np. przez wojsko. Wprowadza to osoby wystawione na działanie takich niskich częstotliwości w stany jak po chorobie lokomocyjnej. Po badaniach jakie przeprowadził Oregon Health and Sciences University, wiadomo że dosowanie to bardziej efekt placebo i samodzielnego wprowadzania się w trans, niż rzeczywiste „narkotyzowanie się dźwiękami”.



Mimo wszystko nowa moda w sieci panuje. Co ciekawe Dosy, zwane już e-narkotykami, są sprzedawane w sieci za prawdziwe pieniądze ;) Czy można nazwać to „dilerką”? No cóż, jak widać, po dopalaczach i innych pomysłach, życie przynosi kolejne przykłady, że jeszcze nas nie raz zaskoczy pomysłowością niektórych ludzi.

Źródło: wł /fora / i-doser.pl



(dj) Tagi: , , , , , , , , , , , , , ,

Przeczytaj także...

Komentarze:

  1. Damian w sobota, 12 Lipiec 2014 o 10:49 napisał:

    głównie tu działa podświadomość , ale gdy się ma ją silną to owe dźwięki nie działają