Nazywa się Matthew Epstein i tak bardzo chce pracować w firmie Google, że nagrał filmik o sobie i skutecznie go rozreklamował. Praca u giganta wyszukiwania słynie z wielu ciekawych aspektów oraz wygód, czego nie ma w tradycyjnych korporacjach. Pytanie tylko, czy to oby prawdziwe CV – czy też tylko kolejny sprytny marketing wirusowy, tym razem w wykonaniu Google?

O sobie napisał tak:
Hello Google. My name is Matthew Epstein.
I want to join your product marketing team, bad.
Click the link above to view my resume and contact me.
Matthew Epstein w sieci zamieścił również poniższy filmik, prezentujący jego osobę ;)
Założył stronę WWW – googlepleasehire.me, na której opisuje swoje najlepsze cechy w zakresie… oczywiście marketingu ;) Chce przekonać Google, żeby przyjęli go do pracy w dziale marketingu. Czy mu się to uda? Zobaczymy… o ile to oczywiście nie jest tytułowy wiral! Na stronie tego pana można znaleźć np. oferty pracy w Google, uzasadnienie dlaczego Google to najlepszy pracodawca itd.
Przy okazji tej akcji, przypominają się inne… kiedy jeden z marketingowców po prostu wykupił reklamy Google Adwords na nazwiska największych korporacyjnych szefów. Kiedy szukali oni, co o nich piszą ;) Natrafili na swoje nazwiska w reklamach wyszukiwarki… i ofertę zatrudnienia pewnego spryciarza. Pracę dostał!
Źródło: www.googlepleasehire.me / matthew-epstein.com
Ciekawe czy go wezmą??