Wyszukiwarka stworzona przez byłych pracowników Google, już działa. Cuil – bo o niej mowa może poszczycić się indeksem, zawierającym ponad 120 mld unikalnych stron. W porównaniu do Google to prawie dziesięciokrotnie mniej. Co w takim razie ma do zaoferowania Cuil?

Cuil twierdzi, że nie kataloguje stron wyłącznie o wyrwane z kontekstu pojedyncze słowa kluczowe występujące w treści, ale także w oparciu o powiązania między nimi. Nazywa się to podejściem semantycznym. W odróżnieniu od konkurencji – nie używa sztucznej inteligencji do odgadywania znaczeń indeksowanych zdań. Tylko dużo prostszego i przez to skuteczniejszego algorytmu pozwalającego precyzyjniej kategoryzować strony. Owocuje to bardziej dokładnymi wynikami wyszukiwania.
Cuil.com wyróżnia się oryginalnym interfejsem użytkownika. Wyszukiwarka wyświetla wyniki w trzech kolumnach, zawierających szerszy opis, a nawet zdjęcia. Firma bardzo dba o poufność danych swoich klientów. Przez co adresy IP komputerów łączących się z Cuil nie są nigdzie zapisywane.
Źródło:
http://www.cuil.com
co z tego jak jest po angielsku tylko, pozatym troche niewygodne przedstawienie wyników.. jak dla mnie to tylko ciekawostka i użytkowników googlowi nie weźmie :)