prawilniak

– dawniej dresiarz, osoba, która nie lubi konfidentów, męczy tzw. lamusów (słabszych od siebie) oraz występuje przeciwko prawu i Policji. Zwykle wypisuje na ulicach i w miejscach publicznych hasła typu JP (Je*** Policję), HWDP (H** w d*** Policji), HG (Hooligans) itp. Zwykle nie pracuje, środki zdobywa kradnąc i siejąc postrach w okolicy, w której zamieszkuje (kradzież w w sklepach, napady itd.);
– osoba kierująca się (szanująca wyłącznie) zasadami, prawami ulicy: stąd nazwa praw(ilność) czyli (prawo silniejszego i przebiegłego). Istnieje także wersja wyjaśniana jako złożenie słów prawo + dzielnia (dzielnica), czyli nasze własne prawo, na naszej dzielnicy.

Słownik: prawilniak co to znaczy? co to jest? jak się wymawia? Jak się pisze? Jak się czyta? termin, definicja, słowo, znaczenie? potocznie, inaczej...

Komentarze

  1. -.- mówi:

    no chyba nie , osoba prawilna to osoba ogólnie prawdziwa, nie koniecznie to musi być dres, lub osoba , która kradnie i nie pracuje …

  2. Idioci, wszedzie idioci... mówi:

    Jeżeli już się coś tam tłumaczy, to skróty nie powinny wprowadzać w błąd… Od kiedy HG to w Polsce znaczy Hooligans? Myślę ze Hemp Gru :-/

  3. As mówi:

    Ale głupoty! Prawilniak to osoba, która kieruje się swoimi zasadami, których się twardo trzyma. To co ty opisałeś jest idiotyzmem. Prawilniak pochodzi od słowa prawy, czyli prawdziwości, a to co ty opisałeś można co jedynie nazwać pseudo prawilniakiem. Nie wprowadzaj ludzi w błąd

  4. -PRZEMO mówi:

    Prawilniak to osoba która ma swoje zasady
    nie jest bezmózgim dresem pudrujacym sb nos feta
    tylko zwykłym ogarniety ziomkiem z ulicy ktory szanuje inne osoby jak sie ma jakies problemy to nie zawsze wyjsiem jest policja co nie znaczy ze odrazu wchodzi przemoc przemoc to najgorsze wyjscie..

  5. jakkun mówi:

    Prawilny to rusycyzm (правильный = prawidłowy, słuszny). Nie sądzę, by etymologia podana w punkcie 2. była prawdziwa.

  6. fh mówi:

    Autor to osoba zupełnie nie zaorientowana o kolorach, brać poważnie jego” mądrości” to jak dyskutować ze ślepym o kolorach