Edukacja z zasad Rugby w wykonaniu marki LYNX
piątek, 23 Wrzesień 2011 - Marketing
Przedstawienie zasad sportu zwanego Rugby może być trudne. Choćby z punktu zainteresowania widza ;) Ale wystarczy wykorzystać stary sprawdzony pomysł – czyli piękne kobiety w filmie - aby w prosty i przejrzysty sposób pokazać jak należy grać w zwodach Rugby np. World Cup w Nowej Zelandii. >>>

Filmiki tego gościa zna wielu internautów. Przy pomocy amatorskich metod montażu i kręcenia, tworzy on niesamowite produkcje. Teraz mamy kolejną, która zyskała w krótkim czasie ogromne zainteresowanie, choć ma zaledwie kilka minut. Autor nazwał ją Gamer Commute i pokazał jak to by było, gdyby zasady gry takiej jak GTA czy Driver, przenieść do rzeczywistości, która nas otacza. Ciekawa wizja ;)
W Polsce na hasło Forsquare, większość osób reaguje – a co to? Albo też od razu mówią, że to jakaś głupota, żeby pokazywać gdzie się jest i co robi na mieście w formie usług lokalizacyjnych. Polska to jednak Polska… a zagranicą w ramach tej usługi bawią się miliony osób. W skrócie polega ona na meldowaniu swojej obecności w punktach handlowych, gastronomicznych itd. aby zyskać dodatkowe zniżki lub darmowe produkty i usługi.
Na słowo „marketing” w głowach zwykle pojawia się myśl.. reklama ;) Niektórzy nawet uważają, że to całkiem niepotrzebny dział w wielu firmach. Tyle tylko, że to właśnie marketing wywiera na nas wpływ i rozbudza potrzeby np. konsumpcyjne. Inaczej nowa pralka czy telewizor wcale nie były by nam potrzebne ;) Marketing ma w swoich zasobach „siłę słów”, o których opowiada ten filmik.
Dwóch panów – fotograf Joe Ayala wraz z przyjacielem Larrym Chen’em, podczas wizyty na lotnisku Dallas Fort-Worth, postanowiło skorzystać z dość opustoszałych hal przylotów i wylotów… i urządzili sobie zabawę. Całość nagrali, a później wrzucili do internetu. Nie trzeba dodawać, że stali się popularni…
Trochę to może laurka dla firmy… ale zawsze pokazująca, jak się w niej pracuje? – jakie ma biuro, czy też wewnętrzne reguły. Nowoczesne firmy z branży IT znane są z tego, że praca tam jest bardziej na luzie i liczy się efekt a nie siedzenie od 8 do przysłowiowej 16. Dwie części pokazują prace w bardzo znanym serwisie