Evi – kolejny komórkowy asystent, który powalczy z Siri i Iris
środa, 8 Luty 2012 - Technologie
Moda na wirtualne asystentki w naszych smartfonach trwa. To z nimi mamy ustalać wpisy w kalendarzu, dyktować SMS-y i maile, czy też prosić o wyszukanie potrzebnych informacji w sieci – wszystko to oczywiście głosowo ;) Na rynku pojawił się właśnie kolejny tego typu asystent o nazwie Evi. Jak to zwykle bywa, operuje obecnie tylko po angielsku. Jest on jednak dostępny zarówno na iPhone jak i smartfony Androidowe. >>>

Pod koniec stycznia Google informowało, na swoim blogu, że zrobi porządek z witrynami, które mają za dużo reklam i przesunie je w wynikach wyszukiwania „mocno w dół”. Ma to ukarać tych, którzy zamiast dać użytkownikom treść, dają same reklamy… Drugi porządek to usunięcie z wyników stron, które niezbyt uczciwie pozycjonowały swoje strony: w Polsce na czarną listę trafiły m.in.: porównywarki ceneo.pl i nokaut.pl oraz kilkadziesiąt innych witryn.
Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę frazę „let it snow”, aby zaczął padać w wyszukiwarce śnieg i cała strona zamarzła. Jedyne co nam pozostanie to tylko użycie przycisku DEFROST lub zabawa w odszranianie ekranu myszką. W ten sposób Google przypomina, że wyszukiwarka ma do siebie dystans i potrafi zażartować z szukanych fraz ;)
Mamy koniec roku, więc tradycyjnie trzeba coś podsumować. Najlepiej internetowe trendy pokazują roczne statystyki wyszukiwania w Google. Można w prosty sposób zobaczyć, czym interesowali się zarówno ludzie na całym świecie, jak i tylko w regionie Polski. Co w 2011 wywołało tak duże zainteresowanie, że wpisywaliśmy dane hasła do pola SZUKAJ?
Pracodawcy blokują często pracownikom wiele serwisów np. z grami. A tu można to obejść w prosty sposób np. w dzień 90-tych urodzin Stanisława Lema (tyle by miał, gdyby żył). Ku pamięci w polskiej wersji wyszukiwarki Google można zagrać w bardzo fajną grę: Cyberiadę. Gdy ją przejdziemy, pokażą nam się wyniki wyszukiwania na hasło: Stanisław Lem.
W październiku 2011 roku do kin ma trafić film „Connected” wyreżyserowany przez Tiffany Shlain. To swojego rodzaju odpowiedź na nowy trend w sieci, który odwołuje się do ostrzegania przed technologiami. Jesteśmy nimi często tak zachwyceni, że nie zauważamy jak wiele tracimy. Prosta lista zmian naszych przyzwyczajeń poniżej ;)